Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Upadek Polskiej Sceny RPG Makera

Zauważyłeś, że ostatni kryzys na Polskiej Scenie RPG Makera jest o wiele bardziej dotkliwy, niż poprzednie. Już dawno to zauważyłeś. W 24 numerze Gońca jest moja wypowiedź o upadku Polskiej Sceny RPG Makera. Treść tej wypowiedzi jest przeze mnie tak zakryta, że nikt, kto nie zna mojego bólu, nigdy jej nie odczyta, ale ci z naszej Sceny, którzy są w stanie zrozumieć ten ból, szybko zauważą sens. Ten poziom tajności wiadomości jest niemożliwy do złamania, więc jestem pewien, że właściwa treść mojej wypowiedzi z tego numeru dotarła do tych, którzy ją dobrze zrozumieli. Do innych zbanowanych z siedlisk trolli (nie jestem pierwszym zbanowanym z TITKA i RMXP.pl, którego ban do TEJ CHWILI jest ważny), do tych, którzy z winy tych trolli musieli opuścić naszą scenę w celu zachowania resztek zdrowego rozsądku (wśród nich jest również Senga, który nawet swojej pierwszej gry robionej w RPG Makerze nie ukończył), i do tych, którzy na naszej scenie szukali śladów światła nadziei i nie znaleźli go (możliwe, że są jeszcze inni, którzy mają nadzieję, że Nasza Scena albo powstanie na nowo i od nowa wszystko zacznie, albo ustabilizuje się jej nieodwracalny upadek jeszcze zostanie zażegnany). A ty jakie masz zdanie odnośnie upadku?

Takie oto pytanie zadałem raz administracji forów, na których jestem zarejestrowany. W pierwszej kolejności zapytałem tylko na Tsukuru.pl . Oto ich wypowiedzi w tej sprawie i moje komentarze do nich.

Ja już przerabiałem srogi upadek polskiego RM, były to jednak inne czasy gdy ludzie mieli jeszcze sporo ochoty by bezinteresownie pomagać innym, potrzeba było tylko zwartej ekipy i impulsu. Dziś nic nie wskazuje na poprawę sytuacji, nadchodzące wersje RM są w tyle za innymi narzędziami tego typu, zgasł klimat, a ambitniejsze osoby wolą poświęcić się własnej pracy. Gdzie to zabrnie - nie wiem, prawdopodobnie RM stanie się zupełną niszą dla bardzo młodych fanów chwilowej zabawy w tworzenie własnego świata.

Zdaje się, że to nie był pierwszy raz, kiedy Jazzwhisky był świadkiem kryzysu na scenie. Tak, czy inaczej, miejmy nadzieję, że chamstwo niebawem odejdzie.

 

Starzy wyjadacze odchodza, a nowych coraz mniej. W erze super odlotowych gier 3D nie w głowach im maker. Za granicą aktywnosc makerowa spadła ostro, a co dopiero mowić o naszej polskiej, która nigdy nie była jakaś duża. Ja sam na przykład już nie mam czasu, bo rok temu się ożeniłem i moja żona jest ważniejsza dla mnie niż maker.
Taka jest kolej rzeczy, bo nic nie trwa wiecznie. To jak z zespołem muzycznym, który przez dziesięć lat jest na szczytach list przebojów, wszyscy go słuchają i oglądają klipy. Jednak przychodzi czas, że przychodzą nowe zespoły, które oferują coś nowego, a przy starociach zostaje już tylko garstka zagorzalców.
Ja sam się zasmuciłem kilka razy, gdy się dowiadywałem, że z makerem kończą tacy ludzie jak Buu, SimooN, Zieg, Summoner, DE i wielu innych, bo albo życie ich zmusiło, albo znaleźli sobie coś innego do roboty. Summoner na przykład olał makera na rzecz WoW, DE teraz robi piksele za pieniądze do komercjalnych gier i zarabia na tym i ma za co żyć. Zieg rzucił RM na rzecz Soldata. I tak dalej i tak dalej bym mógł wymieniać.
Na Ciebie też przyjdzie pora. Może czas już się zająć na poważnie jakimś programowaniem? Wiecznie w RM dłubał nie będziesz. Jazz też już tylko to ciągnie, bo nie widzi absolutnie nikogo, komu mugłby z czystym sumieniem powieżyć TA.

Ja miałem to szczęście, że w czasach największego rozkwitu RM, ja na tej scenie byłem =).

A co do Sengi, to myślę, że gdyby chciał, to ukończyłby grę spokojnie i bez RMXP.pl, titka i nawet TA. Chłopak po prostu nie był na tyle wytrwały i tyle.
Taki xtech siedząc w domu bez żadnego dostępu do sieci stworzył około dwudziestu gier. Pomijając fakt, że prawie wszystkie nie są najwyższych lotów, to kilka z nich przeszedłem i jakąś tam rozrywkę mi zapewniły.

Jeszcze raz, taka jest kolej rzeczy, i im szybciej się z tym pogodzisz, tym lepiej. Lepiej dla Ciebie oczywiście =).

Pozdrawiam

Komercja. Ulubione narzędzie wyścigu szczurów. Brzydka baba paląca fajkę na długim cybuchu. Rozumiem, że Senga tworzył dla przyjemności i zrezygnował, bo szkoda mu było czasu, kiedy chciał coś szybko. Za X-Techem też nie przepadam, bo to cham. Ale zatracenie samego siebie dla osiągnięcia sukcesu to moim zdaniem byłoby dno poniżej dna osiągniętego przez "scenę".

 

Nie ma zadnego upadku, po prostu takie czasy, ze ludzie odchodza od archaicznych zabawek jak RM, a Enterbrain nie robi nic, zeby to zmienic. Ten motyw wielokrotnie byl na forum poruszany.
Gdyby nie spora wyrozumialosc i dystans Jazza, u nas tez bys mial bana - bez obrazy, ale jestes konfliktowym uzytkownikiem, ktory bedzie sie bil do ostatniej kropli krwi o rzeczy, ktore nie sa tego warte. To forum hobbystyczne, a nie onet.

Gonca nie czytam, bo teksty jakosciowo sa do bani, a ja nie mam czasu na przegladanie takich pierdow.

Dopóki powstaja gry, dopóty istnieć będzie scena. Amen.

Jeśli istnienie Popularnej Polskiej Sceny RPG Makera zależy od tego, czy w ciągu roku ukaże się chociaż jedna gra, to gdzie w jej egzystencji jest miejsce na członków społeczności. Ostrzegam cię, Michu. Oni będą twoimi sędziami, a nie ja. A to "amen" lepiej odszczekaj, zanim Prawdziwy Bóg spełni, co powiedziałeś.

 

Yyyy, sorry że tak późno ale nie zauważyłem tej wiadomości.

Myślę, że wraz z rozwojem technologi programy do robienia gier powoli odchodzą w niebyt. Kiedyś za pomocą RPGMakerów można było stworzyć gry podobne do tych, w które w ówczesnych czasach się grało. Chodzi mi o rpgi na gameboya, super nintendo itd. Dzisiaj pozostali już tylko hobbyści, którzy chcą robić gry dla siebie. Bo po prostu brakuje odbiorców. Poza tym wraz z odejściem starych, doświadczonych osób ogólny poziom wyraźnie spadł. No jeśli teraz gry tworzą takie osoby jak Mateusz SSJ8, to ja podziękuję. Ups, sorki, to ty.

Twojej wiadomości rozszyfrowywać mi się nie chce, bo mam ciekawsze zajęcia. Mogę cię jednak zapewnić, że jakieś gry będą jeszcze powstawać i minie jeszcze parę lat zanim dojdziemy do takiego momentu, że w ciągu roku nie zostanie wydana żadna gra.

Tak przy okazji. Nie nazywaj tego kryzysem. Z kryzysu można wyjść. To jest po prostu koniec, zbliżamy się do końca ery rpgmakera. Zainteresowanie będzie spadać i nie ma szans, by jakoś tą tendencję odwrócić. Musisz się z tym pogodzić. Załóż rodzinę i zacznij zarabiać.

Nawet wiem, czemu tak mało się interesuje RPG Makerem. Chcą robić RPG tak wypasione, że nie starczy RPG Makera. A o Icy Tower już nikt nie pamięta. Ciebie, Foxer, też osądzą członkowie społeczności, bo skoro istnienie sceny zależy od tego, czy choć jedna gra ukaże się w ciągu roku, to gdzie ich wkład w istnienie sceny? A z pomocą Boga można wyjść nawet z takiego kryzysu, jak ten, który mamy obecnie. A na koniec znowu zachęta do udziału w wyścigu szczurów.

W związku z końcem Zamthiru przeszedłem do Ultimy i tam wypytałem forumowiczów o ich zdanie na temat obecnego kryzysu. A oto, co udało mi się tam zebrać:

Nie mam zdania na ten temat. Pozdrawiam.

Widać, Ayene unika tłumu

 

Nie ulegam szantażom!

Rozumiem. "Albo odpowiesz i dam ci spokój, albo zignorujesz i znowu ci wyślę" każdy by wziął za szantaż. Ale, żeby z tego powodu zablokować PW do wszystkich, to trzeba już naprawdę tak nisko upaść, że nawet Jezus już nie pomoże się podnieść. Szczególnie, jak upadły uważa się za większy ideał od Prawdziwego Boga.

I tyle całego felietonu było. Widać, Popularna Polska Scena RPG Makera upada coraz niżej. Ale nie martwcie się tym. Przeznaczeniem tych wszystkich niegodziwców na Polskiej Scenie RPG Makera (i nie tylko) jest zagłada na wieki. I ona ich dopadnie, kiedy już będą w pełni rozkwitu.